sobota, 27 września 2014

" V rozdział "

*Tomas na lotnisku*

Właśnie wróciłem od mamy z Włoch. Spotkałem się z mamą i babcią. Bardzo się ucieszyły gdy mnie zobaczyły,myślę że niespodzianka mi się udała.
Lecąc samolotem myślałem już tylko o jednym...pocałować i przytulić ją i nie puszczać jej bardzo długo. Tak,chodzi o Violettę. Niby nie widzieliśmy się nie długo ale z każdym dniem było mi bez niej coraz  gorzej. Nie potrafię bez niej żyć,nie potrafię przeżyć dnia nie myśląc o niej.
Wracając do teraźniejszości,Viola nie wie dokładnie kiedy wracam i o której.
Pomyślałem więc że wykorzystam sytuację i zrobię jej małą niespodziankę.

*Violetta*

-Tak bardzo za nim tęsknie - pomyślała Violetta rysując w pamiętniku.


Już nie mogę się doczekać aż go znowu ujrzę.

*Do Violetty dzwoni nieznajomy numer*

-Słucham?
- Dzień dobry,nazywam się Timon Herode - odpowiedział nieznajomy.
- Dziwne imię,ale czego pan ode mnie oczekuje? - zaśmiała się dziewczyna
- Mogłaby pani przyjść dzisiaj do centrum i tam chwilkę na mnie poczekać?- zapytał
-Pan wybaczy,ale dzisiaj jestem zajęta czekam na mojego chłopaka - odpoweidziała
- Nalegam to zajmie chwilkę - powiedział
- No dobrze za 10 minut będę - odprała Viola

Była to dla mnie dziwna sytuacja ale także podejrzewam,wyjątkowo dziwne imię ma ten koleś i niby czego on ode mnie chce? Ale obiecałam że będę a ja dotrzymuje obietnic.

- Dzień dobry panno tu Timon niech pani się odwórci - powiedział szepcząc dziewczynie na ucho.

Violetta odwróciła się i zobaczyła swojego wariata wyglądającego jakoś tak.


-Cześć skarbie - powiedział Tomas
- Wariacie wiesz jak mnie wystraszyłeś?! - krzyknęła Violetta oburzona
- Przepraszam 
- Kocham cię strasznie - odpowiedziała dziewczyna
- Ja też cię kocham,ale nie strasz mnie tak z tym fochem bo już się przestraszyłem - uśmiechnął się całując dziewczynę.

Strasznie brakowało mi jej tych kaprysów najsłodszych pocałunków i jej ciepłych ramion.
Dużo myślałem o nas i o tym wszystkim o się dzieje. Kto wie,może to właśnie z nią za kilka lat stanę przed ołtarzem i przyrzeknę jej miłość wierność i to że już nigdy jej nie opuszczę,że będe z nią aż do samej śmierci. Będę robił co tylko jej się przyśni , nawet nie niemożliwe rzeczy. Po prostu zrobię dla niej wszystko bo to ona jej moim całym światem. Kocham ją.


3 komentarze: