wtorek, 5 sierpnia 2014

" IV rozdział "

 * Oczami Tomas'a *

Osiągnąłem w życiu to co chciałem...nawet nie spodziewałem się że zrobię to w tak krótkim czasie. Doświadczyłem cudownych przygód w Studio ,to co tam się działo to były jedne z najpiękniejszych dni w moim życiu. A to co teraz się dzieje jest jeszcze bardziej cudowne,zdobyłem to w co po prostu nie wierzyłem. Violetta...najpiękniejsze imie najpiękniejszej kobiety jakią kiedykolwiek widziałem.
Nikogo bardziej nie kocham od niej. Ona jest poprostu wprost idealna dla mnie nie wyobrażam sobie bez niej życia,dnia bez niej a nawet minuty. Bez niej nie potrafię nic a gdy jestem z nią czuje się jakbym był najlepszy we wszystkim. Dzisiejszy dzień był niestety ostatnim dniem w którym zobacze moją ukochaną,oczywiście tylko i wyłącznie w ciągu tygodniu.Moja mama która wyjechała do babci do Włoch poprosiła mnie aby do niej przyjechał żeby ją odwiedzić,odmówiłem ale chce to zrobić i w ten sposób mam nadzieje że będzie miło zaskoczona.

* 10 minut póżniej *

- Ja otworzę tato - krzyknęła Violetta zbiegając szybko po schodach.
Otwierając drzwi zobaczyła uśmiech piękny szczery i słodki do bólu.

- Myślałam o tobie - powiedziała z uśmiechem Violetta.
- Naprawdę? A ja wiedziałem że o mnie myślisz. - powiedział uśmiechnięty Tomas i po chwili dał ukochanej buziaka na powitanie.
- Tak strasznie będe za tobą tęsknić - odpowiedziała ze łzami w oczach.
- Rybko to tylko tydzień,wrócę i już nigdy więcej cię nie zostawię - powiedział i otarł łzę z oka dziewczyny.
- Chyba nie muszę mówić że ci wierze heh - zaśmiała się Violetta
- Tak oczywiście,ale ja już niestety muszę iść przyszłem się tylko pożegnać- odpowiedział 
Uśmiech z twarzy Violetty nagle zniknął.
- Ale jak to,tak już? Myślałam że jeszcze dzisiaj spędzimy ten dzień razem - stwierdziła
- Bardzo cię przepraszam obiecuje że jak tylko wrócę spędzimy ten dzień jak tylko będziesz chciała,zgodzę się nawet pójść na zakupy - zaśmiał się
- Kochany jesteś - uśmiechnęła się dziewczyna
Tomas pocałował dziewczyne i uśmiechając się zamknął drzwi. Violetta pobiegła na górę żeby jeszcze raz zobaczyć chłopaka jak wychodzi,on zauważył ją. Violetta odczytała z ruchu jego warg przesłodkie "Kocham Cię" , z uśmiechem na twarzy odeszła ,otworzyła pamiętnik i zaczęła pisać.

3 komentarze:

  1. ''-'' Jakie to słodkie ''-"
    Czekam na next ''-''
    zapraszam do mnie:
    tomasettatomasetta.blogspot.com
    i na drugi (prawdziwe życie):
    http://jorvica-real.blogspot.com/
    ♥Pozdrawiam♥

    OdpowiedzUsuń