"VIII rozdział"
Violetta i Tomas byli już prawie pod domem Fede,gdy nagle usłyszeli coś dziwnego. To był kobiecy płacz.Oboje spojrzeli się na siebie.Rozejrzeli się dookoła i nie widząc nic postanowili ruszyć w dalszą drogę.
-Czekaj Tomas,nie uważasz że to dziwne? - zapytała Viola
- Co kochanie?
- Usłyszeliśmy płacz i nawet nie zareagowaliśmy,coś mi każe się tam wrócić. - powiedziała
- Jeśli z tej strony na to popatrzeć,to faktycznie to nie w naszym stylu chodźmy i zobaczymy co tam się dzieje. - odparł Tomas.
Gdy doszli do miejsca zdarzenia zauważyli siedzącą na ławce w parku dziewczynę o długich blond włosach,która trzymała w ręku jakąś ramkę,prawdopodobnie było to zdjęcie.
- Kochanie! To przecież Ludmiła!
- Nie mogę w to uwierzyć,dobrze że się wróciliśmy zobaczymy co się stało,nie możemy zostawić jej w takim stanie! Mogę się założyć że chodzi o Federico,na pewno jest jej źle z powodu tej całej sytuacji. - powiedział Tomas
- Masz racje,chodźmy!
Dziewczyna złapała chłopaka za rękę i pobiegli szybko do Ludmiły.
Ku ich zdziwieniu po dotarciu na miejsce dziewczyny już tam nie było,została tylko ramka w której widniało zdjęcie Fede.
To była bardzo dziwna sytuacja.Jak dziewczyna tak szybko zniknęła? Czy coś się z nią stało?
Violetta była przerażona,jej mina mówiła sama za siebie.Nie mogła wydusić z siebie żadnego słowa.Ta cała sytuacja ją przerosła.
Obwiniała się że to jej wina,że mogła zareagować od razu.
- Kochanie to nie twoja wina,równie dobrze mogliśmy jej w ogóle nie usłyszeć,nie możesz się za nic obwiniać to nie twoja wina,a z Ludmiłą na pewno wszystko OK. - powiedział chłopak
- Musze trochę odpocząć,za dużo wrażeń jak na dziś,najgorzej będzie jeśli jej się coś naprawdę stanie.No bo kto normalny znika w ciągu kilku sekund? To niemożliwe.
- Spokojnie,obiecuję ci że wszystko się ułoży. - próbował uspokoić dziewczynę.
Tomas odprowadził do domu Violettę,mimo jego przerażenia nie ujawniał tego że się boi.Nie mógł zawieść Violi,zbyt ją kochał.
-Czekaj Tomas,nie uważasz że to dziwne? - zapytała Viola
- Co kochanie?
- Usłyszeliśmy płacz i nawet nie zareagowaliśmy,coś mi każe się tam wrócić. - powiedziała
- Jeśli z tej strony na to popatrzeć,to faktycznie to nie w naszym stylu chodźmy i zobaczymy co tam się dzieje. - odparł Tomas.
Gdy doszli do miejsca zdarzenia zauważyli siedzącą na ławce w parku dziewczynę o długich blond włosach,która trzymała w ręku jakąś ramkę,prawdopodobnie było to zdjęcie.
- Kochanie! To przecież Ludmiła!
- Nie mogę w to uwierzyć,dobrze że się wróciliśmy zobaczymy co się stało,nie możemy zostawić jej w takim stanie! Mogę się założyć że chodzi o Federico,na pewno jest jej źle z powodu tej całej sytuacji. - powiedział Tomas
- Masz racje,chodźmy!
Dziewczyna złapała chłopaka za rękę i pobiegli szybko do Ludmiły.
Ku ich zdziwieniu po dotarciu na miejsce dziewczyny już tam nie było,została tylko ramka w której widniało zdjęcie Fede.
To była bardzo dziwna sytuacja.Jak dziewczyna tak szybko zniknęła? Czy coś się z nią stało?
Violetta była przerażona,jej mina mówiła sama za siebie.Nie mogła wydusić z siebie żadnego słowa.Ta cała sytuacja ją przerosła.
Obwiniała się że to jej wina,że mogła zareagować od razu.
- Kochanie to nie twoja wina,równie dobrze mogliśmy jej w ogóle nie usłyszeć,nie możesz się za nic obwiniać to nie twoja wina,a z Ludmiłą na pewno wszystko OK. - powiedział chłopak
- Musze trochę odpocząć,za dużo wrażeń jak na dziś,najgorzej będzie jeśli jej się coś naprawdę stanie.No bo kto normalny znika w ciągu kilku sekund? To niemożliwe.
- Spokojnie,obiecuję ci że wszystko się ułoży. - próbował uspokoić dziewczynę.
Tomas odprowadził do domu Violettę,mimo jego przerażenia nie ujawniał tego że się boi.Nie mógł zawieść Violi,zbyt ją kochał.

WOW! *.*
OdpowiedzUsuńCudne <3 Nie mogę się doczekać nexta <3
Zapraszam do mnie <3
♥Pozdrawiam♥
Super, czekam na next :)
OdpowiedzUsuńhttp://czytaj-o-naxi.blogspot.de/?m=1
extra<3
OdpowiedzUsuń